Śledź mój Fanpage!

Za co filtr od Google, czyli SEO reanimacja cz. 2 – SEOWAY na ratunek

20 stycznia, 2014 11:12, komentarze 2

za co filtr od google

Pewnie wszyscy zastanawiacie się jak idzie nam z wyzwaniem, którego podjęliśmy w poprzednim poście z tej serii. Chodzi o mój filtr SEO od Google. Oto podsumowanie naszych ostatnich działa, które też odpowiedziały m.in. na pytanie – za co filtr od Google został mi włączony?

Wnioski do Giganta – za co filtr od Google?

Zanim przystąpiliśmy do prac optymalizacyjnych na blogu, wspólnie z chłopakami z Seoway napisaliśmy 2 wnioski do Google.

Pierwszy wniosek

  • 13.11.2013 – Usunęliśmy niskiej jakości linki tam gdzie mogliśmy zrobić to sami. Te linki stworzyła poprzednia agencja SEO. Następnie wyeksportowaliśmy raport linków z Google Webmaster Tools i panowie z Seoway, swoim softem, sprawdzili, które linki już nie istnieją, a o których usunięcie musimy poprosić administratorów zewnętrznych stron.
  • We wniosku do Google napisaliśmy prośbę o ponowne rozpatrzenie usunięcia filtra, informując usuniętych linkach (te które mogliśmy sami usunąć).
  • 20.11.2013 – otrzymaliśmy odpowiedź odmowną 🙁 z przykładami linków marnej jakości. A więc ileś słabych jeszcze pozostało w naszym „zapleczu”.

Drugi wniosek

10 dni później wysłaliśmy kolejny wniosek, w którym zgłosiliśmy linki do Google (do nie brania ich pod uwagę w SEO), które w naszej opinii wyglądały na spamerskie (783). Były to takie odnośniki, których sami nie mogliśmy usunąć. Były to między innymi linki:

  • Z popularnych katalogów stron robionych tylko pod SEO.
  • Z domen o niskich wartościach TF i CF wg MajesticSEO, na których były moje linki, a nie chciałem aby brane były pod uwagę przy ustalaniu rankingu mojej strony. Poza tym odnośniki ze stron porno niewiele wnoszą do mojego biznesu 🙂
  • 18.12.2013 – otrzymałem kolejną odpowiedź negatywną z nową informacją od Google:

    Usunięcie linków wymaga czasu. Z uwagi na dużą liczbę otrzymywanych przez nas zgłoszeń oraz by zwiększyć Twoje szanse na uzyskanie pozytywnej odpowiedzi na kolejną prośbę o ponowne rozpatrzenie zgłoszenia, nie będziemy weryfikować kolejnego zgłoszenia z tej witryny przez następnych kilka tygodni.

Ciężko to idzie. Jeszcze pół roku temu 2 pierwsze wnioski wystarczały aby Google odblokowało domenę. Widać Google wprowadziło bardziej restrykcyjne zasady. To kolejny dowód na to aby poważniej przyjrzeć się z kim się współpracuje i co komu się zleca. Wcześniejsza agencja SEO obiecywała działania w ramach White Hat SEO, a okazuje się, że 90% linków do bloga to był czysty spam.

agencja seo

No, ale cóż, nie ma co biadolić tylko robić dalej.

Co dalej?

Zanim wyślemy kolejny wniosek musimy się dobrze przygotować, bo Google zwiększył czas odpowiedzi na kolejne wnioski z 2 tygodni do nawet 3 miesięcy! A więc zanim wysyłka kolejnej listy linków, musimy:

  1. Dokładniej przyjrzeć się każdemu linkowi przychodzącemu do naszej strony i ocenić każdą ze stron. Nie chcę się znowu zastanawiać: za co filtr od Google.
  2. Jeśli znajdziemy kolejne źródła spamerskie – będziemy musieli napisać maila do właściciela domeny (co w wielu przypadkach jest bardzo trudne) i każdego maila dokumentować we wniosku dla Google (screen).

Czuję, że czeka nas orka na ugorze…

Co robimy równolegle do usuwania filtra?

Aby nie siedzieć za założonymi rękoma, równolegle pracujemy nad strukturą bloga:

  • Odpowiednie nasycenie tekstów kluczowymi frazami.
  • Nowa organizacja tagów i kategorii.
  • Obecność w Google Plus + ocenianie wpisów w Google Search.
  • Przyspieszenie działania witryny, bo obecnie widgety społecznościowe bardzo wydłużają czas ładowania, a to także wpływa na SEO.
  • Zastosowanie schema.org tam gdzie się da.
  • i inne…

W następnym wpisie poinformuję Was o tym jak powyższe działania przełożyły się na statystyki odwiedzin mojego bloga. Tutaj znajdziesz poprzedni wpis z tej serii.