Śledź mój Fanpage!

Marketing Wirusowy na Facebook Fanpage – metoda dla laika…

9 września, 2013 14:46, komentarzy 9

facebook likes

Czytałem wiele materiałów o tym jak pisać i publikować na fanpage aby uzyskać naturalny przyrost ilości lajków. Nie znalazłem jednak wielu konkretnych metod poza poradami z pogranicza PR, budowania marki i psychologii. A czy jest jakaś bardziej sformalizowany sposób?

Jeden z moich klientów chciał aby jego fanpage zdobył dużo lajków, a potem „kręcił się sam” (bez promocji) i zdobywał kolejnych fanów. Były też inne cele (np. zdobywanie leadów zakupowych), ale skupmy się jedynie na organicznym przyroście ilości fanów, przejrzystości tego wpisu.

Strategia dla fanpage

Produktem klienta były ubranka i kolekcje odzieżowe dla dzieci w wieku 0-5 lat. Klient zobowiązał się do tego, że raz w tygodniu może udostępnić 1-2 zdjęcia dziecka ubranego w nowe ciuszki z kolekcji firmy. Jak na dynamikę stron FB to trochę moim zdaniem mało. Zaproponowałem taki cel i strategię działania:

Zbudować taki fanpage, aby okresie jego płatnej promocji, uzyskać stały, organiczny przyrost ilości lajków (min. 1% tygodniowo). Materiały na fanpage będą pochodziły z różnych źródeł jako inspiracje, a posty z produktami klienta będą z nimi przeplatane i dodatkowo wyróżniane. Strategią dotarcia do celu jest uzyskanie jak największej ilości udostępnień postów w celu organicznego przyrostu ilości fanów.

Tanie lajki fanpage na początek

Pierwszym krokiem było zdobycie „masy początkowej”, czyli dużej ilości fanów, dla późniejszego organicznego wzrostu. Zacząłem od płatnej reklamy na Facebooku. Klient już miał fanpage i mniej niż 100 lajków. Za pomocą Menadżera Reklam na Facebooku udało mi się uzyskiwać 1 lajk za ok. 1 zł. Jednak poniższy wpis jest dla laika więc podaruję sobie wycieczkę o rozliczeniach CPM, CPC i innych opcjach Ad Managera.

Poza tym cena 1 zł wydawała mi się duża. Spróbowałem zareklamować fanpage za pomocą uproszczonej promocji strony (grafika poniżej). Na początek 32 zł na 1 dzień promocji. Po paru dniach okazało się, że 1 lajk wyniósł nas ok. 0,80 gr. Ciekawe, czy mechanizmy FB w dostosowaniu targetu reklamy są skuteczniejsze niż kiedy robimy to ręcznie? A może Facebook pokazuje wtedy reklamę gimbalistom, którzy klikają ile wlezie i co popadnie?

promote fanpage

Szybka reklama fanpage na Facebooku

Aby to sprawdzić, opublikowaliśmy na fanpage kilka super kreacji dziecięcych z Pinterest dla 250 fanów, których już mieliśmy. Udawało się uzyskać po 10-15 lajków per post zdjęcia. Z analizy profili lajkujących okazało się, że były to osoby idealnie pasujące do grupy docelowej: kobiety w wieku 20-35, w większości mamy.

A więc mamy… grupa docelowa: jest ok; narzędzie promocji: uproszczone narzędzie promocji fanpage; cena: może da się mniej? Z innych profili pooglądałem jak wygląda aktualna auto-reklama fanpage, którą zapuściliśmy. Szczególnie na mobile głównie widoczne były: nazwa fanpage i zdjęcie w tle.

Obecna nazwa mało kojarzyła się z obraniami dla dzieci. Nie mogę jej zdradzić, ale załóżmy, że było to Mango. Udało mi się namówić klienta na nazwę w stylu Bobo clothes. Taka nazwa już sama w sobie mówi z czym mamy do czynienia. Oczywiście klient narzekał, że nie promujemy nazwy jego marki. Zaproponowałem, że w odpowiednim czasie pokażemy tę nazwę na zdjęciu w tle fanpage.

Dodatkowo obecny obrazek w tle pokazywał kawałek jakiejś fikuśnej sukienki, ale istniało ryzyko, że ktoś nie rozpozna w tym zdjęciu sukienki, a już na pewno nie skojarzy z modą dziecięcą. Poszukaliśmy czegoś bardziej atrakcyjnego. Poniżej jedno ze zdjęć, które miało wysoką skuteczność.

fanpage image background

 

Jedni lubią klikać kotki, a jak się okazało kobiety uwielbiają także klikać zdjęcia małych dzieci, nie wspominając o tych ubranych jak powyższe. Na zdjęcie dodaliśmy slogan „Ciuszki dla Twojego dziecka!”. Mamy miluchne zdjęcie i komunikat czym jesteśmy!

Po iluś testach zdjęć w tle, zdjęcia profilu i nazwy fanpage, w uproszczonej promocji, udawało się uzyskiwać jednego lajka w cenie 0,19gr!! To maks jaki się udało wycisnąć. W moich obserwacji w tym typie promocji najważniejsze jest zdjęcie w tle, potem nazwa fanpage, potem zdjęcie profilowe. Teraz coś o postach czyli zawartości.

Ile z nich lajkuje nasze posty?

Zanim zaczęliśmy uzyskiwać udostępnienia na FB naszych postów, zaczęliśmy od „pomiaru ich mocy” 🙂 Parę godzin po publikacji zdjęcia dzieliliśmy ilość lajków przez ilość osób, które zobaczyły dany post na swojej tablicy.

fanpage post

Jeden z postów na Bobo Clothes

Np. dla powyższego postu lajka dało 4% osób które go zobaczyły (44/1112). Generalnie stworzyliśmy skalę gdzie 1-3% dających lajk – zdjęcie dobre; poniżej 1% – słabe, powyżej 3% – bardzo dobre. To pozwoliło lepiej wiedzieć które materiały angażują najbardziej.

Do tego testowaliśmy metodą prób i błędów, o których godzinach i w jakie dni fani tego fanpage najczęściej są na Facebooku, tak aby maksymalizować ilość osób, które zobaczą danego posta. Okazało się, że 2 posty dziennie wystarczą. Jeden o 9:00 rano, drugi o 20:30 wieczorem. Oczywiście te godziny dla różnych fanpage mogą być inne.

Takie mierzenie będzie zbędne kiedy Facebook włączy wszystkim nowe narzędzie statystyk.

Generalnie osiągalnym jest to aby danego posta zobaczyło więcej niż połowa Twoich fanów, jeśli nikt nie zrobił udostępnienia. Czyli jeśli masz 1000 fanów, to fajnie jakby każdy post zobaczyło więcej niż 500 osób. Aby to osiągnąć trzeba poznać porę najczęstszych odwiedzin.

Gdzie ten wirus?

A więc mamy fanpage, który systematycznie rośnie (tania promocja) i angażuje fanów w każdy post na poziomie 2-3% (rekordzista 8%). Publikujemy w każdy dzień tygodnia, 2 razy dziennie materiały z różnych firm produkujących odzież dla dzieci. Zdjęcia tej odzieży są „w klimacie” produktów klienta, który będzie chciał wpleść tam także swoje zdjęcia. Ale na razie dokończmy sprawę organicznego wzrostu. Do tego niezbędne są udostępnienia (jeśli bazujemy tylko na mechanizmach fanpage, bez dodatkowej strony www).

Kiedy przekroczyliśmy 1000 lajków, zaczęło pojawiać się pod postami coraz więcej udostępnień, ale dopiero przy 3.000 lajków fanpage można było zauważyć pewne prawidłowości. Według tych prawidłowości ponownie stworzyliśmy progi jak dla poziomu udostępniania lajków (liczba udostępnień / liczba osób które zobaczyły posta): 0,1-0,2% – zdjęcie dobre, <0,1% – zdjęcie słabe, >0,2% – zdjęcie bardzo dobre (rekordzista 5,8%). Oczywiście te dane macie w statystykach strony na Facebooku (zakładka: dystrybucja wirusowa).

No dobrze, nasze zdjęcia są coraz częściej lajkowane i udostępniane, ale jaką mamy gwarancję, że osoby widzące udostępniony post „zalajkują” nasz fanpage? Mogą najechać na link w nagłówku udostępnienia na link: Marian X udostępnił zdjęcie ze strony Y (Y jako link). Po najechaniu na Y wyskoczy nam chmurka z możliwością polajkowania fanpage.

Jednak warto pomóc odnaleźć „oglądaczom” ten link i w oryginalnym poście ze zdjęciem wstawić tekst: @nazwa_fanpage (wybrać z listy nasz fanpage) a po nim dopisać jakiś slogan. Wtedy nawet po udostępnieniu link ten będzie wyraźnie widoczny i po najechaniu „zaprosi” do polajkowania (jak na grafice poniżej) w udostępnionym poście.

fanpage follow

 

Niestety problem jest z mierzeniem ile nowych lajków naszego fanpage pochodzi z takiego udostępnionego posta. Przynajmniej ja nie znam bezpośredniego sposobu. My po publikacji danego posta (jeśli był udostępniany), obserwowaliśmy przyrost ilości lajków po publikacji danych zdjęć. W ten sposób zakładaliśmy, że dany post „zdobył” X nowych fanów. Rekordowy post zdobył prawie 100 fanów!

Przy obecnej liczbie ~5000 lajków i publikacji tak spreparowanych postów, tygodniowo udaje się uzyskać bezpłatnie 50-100 nowych fanów. Jest to przyrost 1-2% tygodniowo (w stosunku do całościowej liczby fanów), czyli cel zlecenia został osiągnięty. Poza pracą publikatora nie ma dodatkowych kosztów, a liczba fanów rośnie 🙂

Uwagi

  • Moda dziecięca jest wdzięcznym tematem ponieważ fotki ładnie ubranych dzieci-słodziaków świetnie się rozchodzą. Na pewno przy promocji fanpage dla kombajnów rolniczych byłoby o wiele trudniej zbudować marketing wirusowy.
  • Opisana metoda jest odłączona od innych działań marketingowych z celu klarowniejszej prezentacji. W praktyce dla zdobycia większej ilości fanów prowadzi się często jeszcze blog, wdraża się aplikacje, gry i inne narzędzia.
  • Abstrahuje w powyższym wpisie od mechanizmów oceny Edge Rank (ER),
  • Publikacji o konfigurowaniu reklamy w Facebook Ad Manager jest mnóstwo, więc ten temat pominąłem, z ulgą dla laików, mam nadzieję.
  • Niewiele napisałem o istotności treści, jej formie i zbieżności ze strategią firmy. Jest to bardzo ważne, ale to temat na inny wpis.

Teraz klient buduje sklep internetowy z ubrankami i 1-2 razy w tygodniu będzie wstawiał na fanpage post z linkiem do jego sklepu. Wtedy będziemy mierzyć ile osób wchodzi z takiego posta na fanpage i ogląda lub zamawia coś w sklepie (dodatkowy kanał dotarcia do kupujących).

I to na razie tyle z moich sposobów budowania „wirusa” na fanpage. W temacie sam jestem początkujący i chętnie przeczytam o Waszych metodach 🙂

    • PaPa KaAn

      Nie masz racji. Ludzie klikaja chetniej like, gdy juz widza, ze kto to zrobil wczesniej. Pozytywne komentarze pod zdjeciami ulatwiaja podjecie decyzji kupna. Podobnie jak pozytywne recenzje.