Śledź mój Fanpage!

Miałem odwiedziny strony: 1 mln / mies. I dlaczego spadło do zera?

7 października, 2012 19:10, brak komentarzy

odwiedziny strony

Osiągnięcie pierwszego miliona odwiedzin miesięcznie, po kampanii, na jednym z prowadzonych przeze mnie serwisów, było bardzo ekscytujące. Jednak wielka radość spotęgowała wielki smutek, kiedy wykres po jakimś czasie wrócił do kilkudziesięciu dziennie. Czy wielkie liczby w statystykach internetowych, jak odwiedziny strony, mają jakiekolwiek znaczenie?

Ta wielka liczba, w tym przypadku odwiedziny strony, nie powiedziała mi nic o zaangażowaniu, demografii, charakterystykach itd. To tzw. Vanity Metrics, czyli skumulowane liczby, które często ładnie wyglądają, ale tylko na krótką metę, bo nie gwarantują, że taki ruch będzie się dłużej utrzymywał.

Odwiedziny strony… a może zaangażowanie?

Odwiedziny strony i ilość odsłon są ważne, jeśli Twój model opiera się na reklamach. Jednak zanim zbierzesz mega kasę na reklamodawcach, warto zdobyć tych odwiedzających na dłuższy czas. Najlepiej zebrać jak najwięcej zaangażowanych osób, aby ich rejestracja nie była jednorazowa i aby ich ruch się kumulował w przyszłości: nowi + wracający = więcej.

odwiedziny strony

WOW, ale mi rośnie!

Po moich spadkach, postanowiłem skupić się na zaangażowaniu. Zacząłem obserwować konkretnych użytkowników, a nie masę ludzi. Co robią, ile wiadomości wysyłają, ile profili przeglądają. Okazało się, że taki jeden user prawie nic tam nie robi. Potem sprawdzałem kolejnych i kolejnych. Takie same wnioski. :/

Mów mi „Per Pan”!

Tajemnica tkwi w słowie PER. Nie licz ilości wiadomości w ogóle, nie licz sumy całkowitej ilości odsłon, także odwiedziny strony Cię nie uratują. Licz ile tych akcji wykonano per unikalny użytkownik i zastanów się czy to jest zgodne z celami projektu. Jeśli na serwisie do wysyłania mikro-wiadomości, każdego tygodnia, statystyczny user wysyła 0,2 wiadomości, to chyba coś jest nie tak.

Mierzenie „per user” nawiązuje pośrednio także do współczynnika konwersji, np. płatności. Jeśli masz produkt w modelu freemium to jako inwestora, oprócz tego ilu masz aktywnych użytkowników, interesuje mnie ilu z nich płaci. 1%, 2%, czy też jesteś taki genialny i osiągnąłeś 10%? A może od 3 lat masz 1 milion użytkowników, próbujesz wszystkich metod monetyzacji, a płaci jedynie 0,01%? Ok, taki serwis się skaluje, ale czy włącznie z monetyzacją? Chyba, że jak zwykle zamiast np. usług premium, skończymy na reklamach…

To są istotne pytania kontekście statystyk internetowych. Wielkie liczby na dashboard Google Analytics nie zawsze wystarczą.

Czy mierzenie „per user” pomogło mi?

Tak. Ale przy okazji skupienia się na pojedynczych userach zobaczyłem, że moje kampanie kieruję za szeroko. To jeszcze nie był czas na skalowanie (promocję). Obserwując zachowania najbardziej zaangażowanych userów określiłem tzw. Buyer Personę, czyli cechy przeciętnego usera, który lubi mój serwis i kupuje usługi premium.

Ustawiłem mniejsze kampanie na tych użytkowników. Z każdym tygodniem liczba rejestracji była o kilka procent większa. M.in. dlatego, że spośród tej nowej grupy, na mój serwis wracało, nie jak wcześniej 1%, ale 30-40% (!). Kiedy określiłem właściwą grupę docelową (target), skupiłem się na dalszym optymalizacji produktu i wzmocnieniu głównej funkcjonalności. Takie działania spowodowały, że powracający odwiedzali mnie nie 1 raz tygodniowo, ale ~5 razy / tydz. Tym samym uznałem, że osiągnąłem upragniony product/market fit!

Wraz z określaniem targetu oszacowałem ilość takich userów na całym rynku w Polsce. Jest ich około 100 razy więcej niż moje aktualne MAU. Teraz skupiam się na skalowaniu do tej grupy, aby rosnąć. Nie jest to łatwe, ale walka trwa.

Wniosek: przed skalowaniem (promocją) pracuj nad zaangażowaniem użytkowników, a nie nad pompowaniem liczb np. kampaniami AdWords czy Wykopem. Jednorazowa „górka” to nie wszystko. W dłuższej perspektywie to nic nie da. 1 milion odwiedzin miesięcznie to fajne osiągnięcie, ale genialne jest jeśli do tego 30% użytkowników odwiedza stronę codziennie, a 50% co najmniej raz w tygodniu (np. w społecznościówce).

PS. Niestety z powodu umów o poufności nie mogę napisać jaki to serwis :/